Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Marq
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 921
Rejestracja: 25 kwie 2005, 8:13
Reputacja: 0

Post autor: Marq » 06 kwie 2006, 9:02

Wczorajszy mecz to dno w wykonaniu Juventusu. :? Jak zobaczyłem że od początku zagramy 4-4-2 to już przeklinałem Capello i wiedziałem że szans nie ma. Capello po raz kolejny wykazał się intuicją i fatastyczną taktyką,,,rok tem z Liverpoolem było identycznie, ta sama taktyka, ale Capello się niczego nie nauczył. :? Ja tego nie rozumiem jak można przez cały mecz grać długimi podaniami i wrzutkami w pole karne. :roll: W pierwszym meczu było widać że to nie jest taktyka na angielskie zespoły ale Capello myślał że się uda. :roll: Na boisku istaniało 3 piłkarzy Juventusu - jak zwykle Zambrotta, Nedved(dał z siebie wszystko co mógł) i Buffon który wrócił już do normalnej formy. A to co wyprawia Zlatan to się w głowie nie mieści! Jak liczyłem to wyszła mu jedna wrzutka w pole karne, jeden strzał i ze 3 celne podania. :lol: Jak go Moggi nie sprzeda po sezonie to nie wiem co to będzie... Jak oglądam Ibrahimovica to wydaje mi się że widzę Rasiaka...
O dziwo dobrze zagrał Gianicheda, który sporo przerywał akcji Arsenalu, ale w ofensywie zupełnie nie widoczny. Szkoda kibiców którzy przyszli na mecz, bo po zobaczeniu takiego piachu jaki grał Juventus to zyć się odechciewa. :roll:
Cóż może za rok będzie lepiej, ale jeśli nie kupimy ofensywnego pomocnika to nic nie wygramy...

Wróć do „Włochy”