O dziwo dobrze zagrał Gianicheda, który sporo przerywał akcji Arsenalu, ale w ofensywie zupełnie nie widoczny. Szkoda kibiców którzy przyszli na mecz, bo po zobaczeniu takiego piachu jaki grał Juventus to zyć się odechciewa.
Cóż może za rok będzie lepiej, ale jeśli nie kupimy ofensywnego pomocnika to nic nie wygramy...



