Sami sobie bramke strzelilismy. Zanosilo sie na fajny powrot. Wzialbym wczesniej remis ale teraz troche boli. A tak to sredni sklad od samego poczatku ale niestety z tym grudniem i styczniem (po podobnym listopadzie lol) bedzie pewnie tak czesciej.
Jednego wieczoru ogladasz duet Konate - Trent po prawej stronie a potem duet Gomez - Quansah no to jest co jest xD
Nie cierpie wyjazdow na ten stadion od kiedy Howe tu jest. Zapasy sa ok jak obie strony moga ale tu rzadko moga. Od sedziego gorszy byl tylko Darwin.
Najgorzej ze Everton to tez bedzie podobny mecz a jeszcze nie bedzie Mac Allistera.



