Sezon burz chyba tempem był bliżej "sagi", tak mi się wydaje (ale może tylko wydaje), tu jest bliżej opowiadań, żywiej, więcej się dzieje, akcja nie jest tak rozwleczona. W wielu punktach "Rozdroże" jest po prostu ciekawsze, a czy spełnia oczekiwania fanów - to już kwestia gustu.
Jak ktoś napisał, chyba na X, że ma wrażenie, że takie opowiadania Sapkowski mógłby trzaskać raz na rok i wcale by się nie znudził ani on, ani czytelnicy.



