Zupełnie zapomniałem, że w Liverpoolu graja Endo i Elliot XD
Ogólnie przyjemny meczyk, rozerwa ograna, juniorzy dostali szansę, Darwin wykorzystał sam na sam (tu największy szoker), Endo na stoperze lepiej niż Biednarek XD.
Same pozytywy. No może po za jednym. W styczniu trzeba będzie grać dwumecz w tym najśmieszniejszym że wszystkich śmiesznych pucharków i to już będzie konkretny przeciwnik. Ja mam może uraz po poprzednim roku ale boje się natłoku meczów w drugiej części sezonu.
Dajmy wygrać ten pucharek Artecie, niech się od chłopa trochę odpieprza, bo ostatnio biedny zaczął doliczać sobie 2 community shield do bilansu z trofeami hehe.



