Co do Valdesa to na pewno problem jest zlozony a lezy po czesci w psychice po czesci w braku umiejetnosc (jest dosc mlody jak na bramkarza wiec sie moze wyrobi tym bardziej ze trener Barcy konsekwentnie na niego stawia chociaz chyba wielkiej alterntywy nie ma) i braku koncentracji bo raczej nie byl myslami na boisku gdy podawal Villi pilke.
Naturalnie Milan nie moze liczyc na jakiegos jakby to powiedzial Franek Smuda babola Valdesa bo to by bylo zgola bez sensu.Tutaj wszystko zalezy od Ancelottiego.Obawiam sie jednak ze dla niego priorytetem bedzie nie stracic bramki.Strzelic jedna potem "difens" i kontrowac w celu podwyzszenia wyniku.
Czekamy na Zaze napinka musi byc a ja za bardzo nie lubie sie sprzeczac.Doroslem
Chlopak nie ma szczescie do zdobyczy wspolczesnej techniki.Oby zdazyl na czas.
Forza Milan.


