btw, pamietam jak byl jeden sezon w ktorym kurczowo trzymali sie doliczonego czasu. bylo duzo przerw, nagle dostales z [ch**] wie ile czasu doliczonego. dzis znowu. bramka w doliczonym. sedzia ze 2 razy pokazuje na zegarek ze doliczy przerwy. kazde wznowienie od bramki to godzina.
doliczone 2. konczymy 42:10 xD dobra akcja byla choc gorzej niz zrobil sedzia dla newcastle jak z nimi ostatnio gralismy to juz chyba nie bedzie.
tak latwa rzecz, a tak czesto powtarzajacy sie trend.
oby wygrac.



