No dobrze ale to chyba nie jest jakiś powszechny 'efekt', raczej wyjątki które nie potwierdzają żadnej reguły bo takiej nie ma. W samym Bayernie masz drugie tyle piłkarzy, którzy zostali albo zostają tam do końca powaznej kariery (Robben, Ribery, Muller, Lahm, Neuer).
Realek jest specyficznym klubem ze swoją restrykcyjna polityka max jednorocznego kontraktu dla piłkarzy 30+ i tak przypuszczam przynajmniej połowę z tych których podpiales pod ten twój efekt to 'zmusilo' (w cudzysłowie bo lol) do odejścia.
Jest część piłkarzyków, którzy czekają na ostatnie miesiące kontraktu bo doskonale zdają sobie sprawę z jakimi bonusami finansowymi wiąże się przejście z klubu do klubu jako wolny agent i nie ma tu wielkiej filozofii. Oczywiście Trent sobie może sprzedawać bajeczki o wygrywaniu Złotej piłki jako prawy obrońca i może on sam nawet w to wierzy ale jakby bardzo chciał to do tego Realu by trafił nawet mając wciąż obowiązujący kontrakt na Anfield. Tylko wiadomo, wtedy musiałby się podzielić pieniądzmi z Liverpoolem. Świetnie sobie zaplanowali karierę, podpisując w 2021 roku jedynie 4-letni kontrakt, tak że będąc w prajmie za chwilę będzie miał swoją kartę w ręku. No wyciśnie twój albo mój klub jak cytryne. Bez sentymentu. Cała filozofia.
A że granie w Realu i mieszkanie w Madrycie wiąże się z większym blink blink niż granie i mieszkanie w Liverpoolu to tylko mały plusik w tych czasach.



