To beda pasjonujace a zarazem meczace dwa tygodnie.Inter Barca Barca (Messine pomijam).Ogladajac kazde z tych spotkan bede pewnie klebkiem nerwow a takie nagromadzenie ich w odstepie 12 dni zapewne zbyt pozytywnie nie wplynie na moje zdrowie.
Chievo jak to Chievo jest zawsze batem na Milan.Nie wiem jak oni to robia ale druzyna bez wielkich gwiazd co sezon rozkupywana mniej lub bardziej a i tak zmusza nas do najwyzszego wysilku.A gdy tego wysilku nie ma to po prostu z nimi przegrywamy.
O tyle dobrze ze gramy u siebie a u siebie w tym sezonie nie przegrywamy i niemal nie remisujemy.Jest to tez swietny mecz dla Gilardino zeby strzelic w koncu bramke i mam nadzieje sie przelamac co bedzie szalenie wazne na finiszu.
Moje serce raduje sie gdy widzi nasze przypuszczalne boki obrony w tym meczu.Cafu Maldini wracaja w najwazniejszym momencie.Musza szybko zlapac forme oby sie to udalo szczegolnie z Cafu bo mamy wielkie problemy z obsada prawej obrony.
Wkurza mnie natomiast sklad pomocy na to spotkanie.Zero rotacji.Pirlo ciagle w pierwszym nie wiem po co w takim meczu moze zagrac Vogel przeciez.Dlaczego nie Ambro albo Costa o Jankulu nawet nie marze.
Wierze jednak ze pacynka wie co robi
Forza Milan.


