Nawet bardzo. Mieszkasz 10 lat w jakims kraju i nie znasz podstawowych zasad gramatycznych?zrozumiem, jesli ma dysleksje, dysortografie itp. Nie ma tez ludzi genialnych...ale sami sie czepiacie bardzo ostro ortografi...Niggaz dal do gory "osiagniecia" Latify w dziedzinie gramatyki. Niedlugo kazdy co ma kloopoty z ort. bedzie pisal, ze jest z zagranicy, mieszkal 10 lat w innym kraju i przyjechal miesiac temu do Polski. Ja nawiazuje miedzy innymi do np "zeczywiscie" "zauwaz"..widzisz zapewne chodzisz lub chodziles do szkoly i bardzo dobrze wiesz, ze to nie jest zadne wytlumaczenie. Nauczyciele potrafia zgnoic za brak przeglosu w niemieckim, badz pomylenie literkim w angielskim np. zamiast "thunder" to "tunder". Inni wymagaja wszystkiego, mimo , ze nie mieszkales czy nigdy nie byles w krajach anglojezycznych itd. No i co to za problem wziasc slownik?wystarcza dobre checi i mozna ortografie jak wiele innych rzeczy podszkolic...no i zadnego dokumentu z takimi bledami Ci nikt nie przyjmie....no i tez nikt nie bedzie patrzyl czy mieszkasz 60 lat , czy 5 w Polsce
Dzięki Miodek, ale wróćmy do tematu. // K.J.



