Ale właściwie to jakie to ma znaczenie czy sportowiec który wygrał reprezentuje znany sport czy nie? Jak miała świetny rok zwieńczony złotem olimpijskim to chyba wpasowuje się w grono godne wygrania plebiscytu na sportowca roku?
Jakby popularność sportu była tak kluczowa to co roku o wygranie walczyliby Lewandowski ze Świątek.



