Paradoksalnie po wejściu Endo gra się mocno uspokoiła. Quansah trochę elektryczny co przy niespecjalnie dobrym początku Bradleya i słabym Tsimikasie dawało mieszankę wybuchowa w obronie.
Szkoda, że Japończyk nie urósł z 10 cm wiecej, bo coś czuję że byłby zajebistym obrońca.



