Wystarczy, że więcej drużyn zacznie konsekwentnie z tej 'rzeznickiej' metody korzystać, w studio skysports albo w MOTD zaczną o tym dłużej debatować, a w następnej kolejce zobaczysz więcej fauli w ofensywie przy stałych fragmentach gry niż przez cały dotychczasowych sezon.
Oni tak działają od lat, żeby tylko żółte kartki za domagania się ukarania przeciwnika lub żółte kartki po odkopniecie piłki po gwizdku wspomnieć. Jedno i drugie zniknęło z dnia na dzień i obecnie stosowane jest w 1 na 10 albo w 1 na 100 przypadków. A drużyny, które wcześniej przez zasadnicze stosowanie tych durnowatych przepisow zostały pokrzywdzone, mogą sobie co najwyżej ponarzekać na niesprawiedliwośc świata.
Oni (PGML) najbardziej dbają o dobry PR i dopóki coś nie wzbudza szerszej dyskusji w mainstreamie, to mają wyjebane, ergo dopóki tylko jedna drużyna z tego łagodnego traktowania korzysta, to nic z tym nie zrobią. Ale trenerzy w Premier League to nie są goście z przypadku (w większości
Btw
Bardziej karny niż ten karny z meczu Arsenal-Unied.



