Z mojego doświadczenia oglądania piłki widzę, że większość fauli w ofensywie odgwizdywana jest na alibi. Obrońca zastawia piłkę, poczuje na sobie kontakt przeciwnika upada i cyk faul. Sędzia dwa razy się na zastanawia bo wie, że to nie wzbudza dużych kontrowersji, a jeśliby ten raz na sto przypadków tam rzeczywiście był faul, a tego nie zauważył to ma inbe po meczu gwarantowana. Tym bardziej, że na VAR dalej nie można liczyć, bo 9/10 przypadków oni 'nie chcą stresować kolegi' lol. Myślę, że przy tych roznych może zadziałać podobny mechanizm.
Nie mówię, że tak będzie na 100%, tak jak nie twierdzę, że na 100% nagle wszystkie drużyny w lidze zaczną blokować bramkarzy przy wyjściach do piłki po dośrodkowaniach z różnego. Mówie tylko, że nie zdziwiłoby mnie gdyby coś takiego się stało.
Ale jeśli nie, to mam nadzieję że Liverpoolek też z tych martial arts zacznie szeroko korzystać, a wczoraj do nie był tylko jednostkowy przypadek.



