Zacząłem wczoraj, jestem na czwartym odcinku i mentalnie nieco odpuściłem po tym jak magicznie znalazła broń w walizce, ten skomplikowany prototyp prawdopodobnie wart miliony, który został porzucony przez kolesia przygotowanego do ich ataku i magicznie szybko nauczyła się ją składać idąc między jednym a drugim biurem. Obejrzę sezon do końca skoro już przebrnąłem przez 1/3, ale czuję, że to będzie serial szybki do zapomnienia i pewnie nawet drugiego sezonu nie ruszę jak wyjdzie.



