Wczoraj wpadlem na pomysl aby znalezc swoich przodkow.Malo mam relacji z rodzina, ktora nie pochodzi z mojego regionu, ponadto rodzice nigdy tym nie mowili.
Znalazlem strone, drzewo genealogiczne, pamietalem tylko o prababci, uzupelnilem i okazalo sie, ze jakas Pani (wyglada na to, ze jakas moja kuzynka w osmym pokoleniu) wykonala taka prace, ze jest rozpisana rodzina ze strony mojej mamy do...1700.
Nie bralem sie do tego z duzym zapalem i nadziejami, ale jak juz to widze to jest to dla mnie fascynujace gdzie siega moja rodzina.
Musze w tym tygodniu dowiedziec sie o rodzinie ojca, bo zyje jego ciocia, ktora mieszka niedaleko mnie. Moze uda sie tez znalezc spora czesc rodziny.



