FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 10 kwie 2006, 12:59

Tu nie chodzi i to, że ktokolwiek się martwi o tytuł. Campeone jest nasze, ale oczywiste jest, że trzeba dążyć do tego, aby mistrzostwo było już zapewnione matematycznie i właśnie takie mecze jak ten wczorajszy z Racingiem są najbardziej odpowiednie do tego. Prostszych rywali nie będzie. Na El Sardinero nie trzeba było grać jakoś specjalnie dobrze. Wystarczyło zagrać poprawnie w obronie. Niestety Rodri nie dał rady. Zawinił przy obu bramkach. Takie życie. Poza tym taka słaba gra denerwuje patrząc na wystawiony skład, który wcale nie był zły. Braki były spore, ale Ci którzy zagrali to przecież nie amatorzy. Powinni to spokojnie wygrać. Oczywiście jakiekolwiek odniesienia do meczu z Milanem w pewnym stopniu mijają się z celem, ale prawda jest taka, że musimy zacząć grać lepiej. Z Milanem trzeba zagrać na 100% możliwości.

Wypada wspomnieć o jeszzce jednym incydencie. Zapomniałem tego poruszyć w poprzednim poście.

Samuel Eto'o po raz kolejny stał się ofiarą rasistowskich zachowań i chciał opuścić boisko. Sędzia przerwał na moment spotkanie, aby spiker mógł zainterweniować, ale niewiele to dało. Sami odpowiedział golem. To była najlepsza riposta. Oczywiście w zamian otrzymał kolejną porcję obraźliwych wyzwisk z aluzjami do powrotu na drzewo na czele. Idiotyzm to mało powiedziane. Debilizm też mało. Ciekawe jak długo jeszcze będziemy świadkami takich akcji.

IMO najlepszy byłby napalm. Trzeba dbać o gorącą atmosferę na trybunach.

Wróć do „Hiszpania”