Ruch Chorzów 2-2 KF Malisheva - Sparing - 24.01.2025
Pierwszy sparing Ruchu w Belek za nami, a emocji nie brakowało – zwłaszcza na samym końcu. Wynik 2:2 z KF Malisheva, trzecią drużyną ekstraklasy Kosowa, można uznać za solidny początek przygotowań, jak na pierwszoligowca choć jak na sparing przystało, trochę chaosu na boisku się pojawiło.
Pierwsza połowa zaczęła się jak z bajki. Już w 5. minucie Filip Starzyński bez problemu wykorzystał rzut karny. Pewny, zimny strzał, bez nerwów – dokładnie tego oczekuje się od lidera zespołu. Ale później Ruch trochę odpuścił i w 22. minucie Bushaj doprowadził do wyrównania. Taka bramka typowa dla sparingów – brak krycia, trochę niedogadania w defensywie. A szkoda, bo pierwsze minuty wyglądały naprawdę obiecująco.
Na domiar złego jeszcze w pierwszej połowie Patryk Sikora musiał zejść z boiska z powodu urazu. Co gorsza, Starzyński też opuścił plac gry przed przerwą. Trener Szulczek musiał kombinować już na starcie przygotowań.
Denis Ventura w 81. minucie strzelił bramkę na 2:1, dając kibicom Niebieskich powód do radości. Niestety, klasyczne rozluźnienie w końcówce sprawiło, że Dreni Kryeziu wyrównał w ostatnich minutach. 90. minuta, rywale wciśnięci w pole karne i nagle stracony gol, klasyk.
W całym meczu było widać, że to dopiero pierwszy sparing. Dużo testowania, rotacji, i niestety – trochę chaosu. Ale jest też pozytyw: młodzież i zmiennicy mieli okazję się pokazać. Ventura solidnie zaprezentował się zarówno w środku pola, jak i przy tej kluczowej bramce.
Żółtych kartek trochę za dużo jak na sparing. Ostra gra Mezghraniego czy Łaskiego może i pokazuje zaangażowanie, ale chyba lepiej takie rzeczy zostawić na ligę. A Malisheva? Ekipa z Kosowa okazała się bardziej wymagająca, niż mogło się wydawać. Bujupi w bramce miał swoje momenty, a Kryeziu – no cóż, ukłuł tam, gdzie bolało.
Podsumowując, remis 2:2 to wynik „na rozgrzewkę”. Widać, że są rzeczy do poprawy, zwłaszcza w defensywie i przy zachowaniu koncentracji w końcówkach. Ale są też pozytywy – Starzyński, Ventura, i momentami fajne wejścia młodych. Teraz czas na kolejny sparing i wyciągnięcie wniosków. Ruch ma potencjał, tylko trzeba go dobrze poukładać.



