FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1555
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 413

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bernabeu2 » 27 sty 2025, 4:07

Swoją drogą - tyle narzekań na poziom La Ligi, a dla mnie bardzo dobrze o ścisłej czołówce świadczy, że znowu obserwujemy wesołe granie.

Tam przecież był moment gdzie jedynym mocnym napastnikiem Realu był Benzema i drugim-trzecim najlepszym strzelcem byli Ramos i Casemiro, a w tym samym momencie w Barcelonie pykali poza Messim - flop Griezmann i wiecznie połamany Dembele. Rok później - wiadomo jak wyglądało to w Barcelonie.

Minęło parę lat i w Realu kwartet Vinicius-Rodrygo-Mbappe-Bellingham, w Barcelonie Yamal, Raphinha i nawet ten stary Lewandowski mocne cyferki, w Atletico Griezmann i Alvarez.

Trzy lata temu - poza Benzema i Viniciusem - w top10 strzelców La Ligi mieliśmy Aspasa, De Tomasa, Juanmiego, Unala, Joselu, Moralesa, Correę i Depaya, a najlepszą 10-tką w lidze był chyba Nabir Fekir.

Ta Barcelona duży vibe tych Realów (2013, 2015, 2018), który ładował po 100 bramek w lidze, ale z regularnym punktowaniem w lidze było problemy - ale też wiadomo co się działo pomiędzy. Nie wiem czy Barcelona wygra Ligę Mistrzów, ale jednak łatwiej zbudować mocną obronę niż znaleźć talent w ataku, który załaduje 90- 100 bramek w lidze.

No i można gadać o biedakach z Barcelony, a tam w trzy lata od grania De Jongami i Braithwaite'ami (tak, wiem, Lewandowski niewielka różnica, badumtss) przeszli do najlepszego ataku w Europie, niesamowity klub. Milan czy United kilkanaście lat (?) czekają na topowego napastnika w ogóle i kibicują Alvaro Moracie, a ci gołodupcy po odejściu Messiego wydali na czysto 50 baniek, parę lat i w ofensywie to hula, 59 bramek w 21 meczach.

To tylko cyferki, trzeba - poza obroną - znaleźć mocną 9-tkę i ławkę, ale i tak imponujące.

Wróć do „Hiszpania”