Skądś trzeba brać zawodników, dalej tam można wyłowić kogoś ciekawego, Isak nie przebił się w Dortmundzie, przebił w Holandii, Sociedad zarobił na nim fortunę, a teraz to może być top3 najlepszych 9-tek na świecie. Po prostu Holendrzy od pokolenia Robbena i Van Persiego nie wyszkolili żadnego kozaka jeżeli chodzi o ofensywnych graczy, bo nawet Simons to wychowanek Barcelony, dlatego tak słabo to wygląda w ostatnich latach, Gakpo za ostatnie pół roku to chyba jedyny holenderski napastnik, który sprawdził się na topowym poziomie.
Na innych pozycjach już jest lepiej, Reijnders to chyba Wasz najlepszy gracz w tym sezonie, Gravenberch świetny w Liverpoolu, Koopmeiners chyba gwiazda Atalanty, a jeżeli chodzi o obrońców to nie wiem kto ma lepsze zestawienie od Holendrów.
20-parę bramek w Holandii znaczy z grubsza nic, ale to generalnie kwestia specyfiki pozycji napastnika, bo jakby wrzucić królów strzelców z ligi portugalskiej to też szału nie ma, delikatnie ujmując.



