Ale to chyba mówimy o poczatku lat 2000, gdzie zgody były ustalane przy wódce. Już 15 lat temu wiem, ze na 100% w Krakowie sypało się dużo gdańskiego towaru i na odwrót. Zawsze o zgodach decydowało parę osób i raz była to kwestia że się razem piło, drugi raz, że się razem coś odjebało krzywego na reprezentacji, trzeci raz że się odjebało coś na wyjeździe przez przypadek, a czwarty że połączyły interesy.
Poza tym zawsze mnie śmieszyło jak kktoś twierdził, że układy czy zgody są dlatego żeby robić interesy. 10 lat temu misiek przy mnie normalnie dzwonił do tego gośćia co na legii wszystko ogarniał (nie starucha, nie pamietam ksywy), interesy robią pewnie przez całą Polske i nie muszą do tego mieć żadnych układów.



