Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Makis » 12 kwie 2006, 19:20

yazid^ pisze: Zobaczymy, czy zaakceptuje w sytuacji, kiedy będzie siedział na ławce z 15 meczów z rzędu :roll: Takie gadanie z jego strony - Raul w trakcie swojej kariery ani razu nie przesiadywał na ławce, więc nie wie jak to jest. Zapowiadanie, że pogodzi się z rolą zmiennika to pic na wodę. Zresztą, zapisy w jego kontrakcie uniemożliwiają praktycznie NIE-wystawianie Raula w pierwszej "11".
Watpie, zeby doszlo to takiej sytuacji. Sezon jest dlugi i na pewno bedzie dostawal szanse, tym bardziej, ze Real zawsze mierzy w potrojna korone. Poza tym on nie jest glupi i zdaje sobie sprawe ze swojej sytuacji, wie, ze w formie w jakiej jest obecnie, moze zaoferowac Realowi niewiele. Jesli wiec chce zostac, a caly czas to podkresla, to bedzie musial pojsc na ustepstwa. I jeszcze jedno, Raul jest troche inny od reszty gwiazdorow z Madrytu, dla niego na pierwszym miejscu jest druzyna. Jesli bedzie widzial, ze ta gra dobrze bez niego w pierwszym skladzie, to sie z tym pogodzi, usunie sie w cien i bedzie czekal na swoja szanse. Trudno uwierzyc, ze nie wszyscy pilkarze to gwiazdorzy co?
yazid^ pisze: Tak, co to są te trzy lata i ponad 100 rozegranych spotkań?! Pff, ważne, że Raul był wielki kiedyś i należy go zostawić w Realu, no bo przecież BYŁ wielki. Tylko nie każdy chce żyć przeszłością. Każdy powinien wiedzieć, kiedy zejść ze sceny - Raul najwyraźniej nie zdał sobie sprawy, że jego czas i forma minęły, bo co do tego nie ma wątpliwości.
Skad mozesz miec pewnosc, ze juz nigdy nie bedzie gral tak, jak wczesniej? Znasz jego organizm? Wiesz, co tak naprawde stoi za spadkiem jego formy? Wyobrazasz sobie Milan bez Maldiniego? Watpie. I chociaz Paolo nie gra juz tak jak kiedys, to nikomu nawet do glowy nie przychodzi zeby pozbywac sie go z klubu. Bo byl, jest i bedzie jego czescia. Tak samo jest z Raulem. Ja rozumiem, ze chcesz sukcesow za wszelka cene, ale ta jest moim zdaniem zbyt wysoka. Tyle. Widocznie inaczej patrzymy na pewne sprawy.
yazid^ pisze: I jeszcze jedna ciekawa statystyka dla raulofrustratów:
W dwóch sezonach - 2001/2002 i 2002/2003 Raul rozegrał 102 spotkania, w których zdobył 55 bramek. To były jeszcze czasy jego wielkiej formy.
Dla porównania, licząc od sezonu 2003/2004 do teraz Raul zagrał w 120 spotkaniach i zdobył 39 goli. Niewielka obniżka formy, prawda? I wychodzi na to, że niemal 3/4 tych 200 bramek, które cały czas zapodają tu i ówdzie jego fani zostało zdobytych przed sezonem 2003/2004, a więc już kawał czasu. Dziękuję za uwagę.
Wzystko prawda, ale o tym, ze mniej wiecej od wspomnianego przez Ciebie sezonu 2003/2004 gra na nieco innej pozycji niz wczesniej juz nie wspomniales. Powtarzam, spadek jego dyspozycji przypadl na zmierzch wielkiego Realu. Juz nie bede pisal o zmianach trenerow, taktyk i co za tym idzie zmianach zadan Raula na boisku. Nie tylko on gra slabo. I dlatego nie rozumiem, dlaczego chcesz, zeby po tym co zrobil dla klubu i co klub w duzej mierze dzieki niemu osiagnal, opuscil go jako jeden z pierwszych. Ale spoko, co tam Raul, niech kupia Zlatana albo kogos innego, bedzie fajnie. Wszystkie problemy prysna :? Real bez Raula na pewno szybciej odzyska dawna swietnosc :?

Wróć do „Hiszpania”