Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 19:34

I jeszcze jedno, Raul jest troche inny od reszty gwiazdorow z Madrytu, dla niego na pierwszym miejscu jest druzyna. Jesli bedzie widzial, ze ta gra dobrze bez niego w pierwszym skladzie, to sie z tym pogodzi, usunie sie w cien i bedzie czekal na swoja szanse. Trudno uwierzyc, ze nie wszyscy pilkarze to gwiazdorzy co?
To czy jest inny to się dowiemy kiedy jego pupa będzie grzała ławkę częściej niż zwykle. Oby tak się stało...
Skad mozesz miec pewnosc, ze juz nigdy nie bedzie gral tak, jak wczesniej? Znasz jego organizm? Wiesz, co tak naprawde stoi za spadkiem jego formy? Wyobrazasz sobie Milan bez Maldiniego? Watpie. I chociaz Paolo nie gra juz tak jak kiedys, to nikomu nawet do glowy nie przychodzi zeby pozbywac sie go z klubu. Bo byl, jest i bedzie jego czescia. Tak samo jest z Raulem. Ja rozumiem, ze chcesz sukcesow za wszelka cene, ale ta jest moim zdaniem zbyt wysoka. Tyle. Widocznie inaczej patrzymy na pewne sprawy.
Czekam na jego wielką formę już trzy lata i coraz mniej wskazuje na to, że będzie grał tak, jak kiedyś. On nie młodnieje z każdym dniem, wręcz przeciwnie. Jego najsłabsza forma przyszła na okres, kiedy każdy piłkarz jest w swojej szczytowej dyspozycji. To samo dotknęło Del Piero nie tak dawno temu i on do wielkiej formy nie powrócił, choć jeśli gra to gra naprawdę nieźle. Ale nie wybitnie, jak robił to kiedyś.
Wszystko prawda, ale o tym, ze mniej wiecej od wspomnianego przez Ciebie sezonu 2003/2004 gra na nieco innej pozycji niz wczesniej juz nie wspomniales. Powtarzam, spadek jego dyspozycji przypadl na zmierzch wielkiego Realu. Juz nie bede pisal o zmianach trenerow, taktyk i co za tym idzie zmianach zadan Raula na boisku. Nie tylko on gra slabo. I dlatego nie rozumiem, dlaczego chcesz, zeby po tym co zrobil dla klubu i co klub w duzej mierze dzieki niemu osiagnal, opuscil go jako jeden z pierwszych. Ale spoko, co tam Raul, niech kupia Zlatana albo kogos innego, bedzie fajnie. Wszystkie problemy prysna Confused Real bez Raula na pewno szybciej odzyska dawna swietnosc Confused
Na jakiej innej pozycji? Wiesz o czym mówisz? Raul zawsze grał w napadzie, jedynie Mariano Garcia Remón próbował go na początku swojej kadencji na lewym skrzydle, ale szybko zmienił zdanie. Pojedyncze występy na mediapunto czy lewej flance się zdarzały, tak samo jak zdarza się ostatnio, że Larsson z powodu konutzji partnerów gra na prawym skrzydle. Ale już nawet nie chodzi mi o strzelanie bramek, które dla wielu równa się brakowi formy. Owszem, jest to jeden z ważniejszych czynników, ale ogółem patrząc na grę Raula to aż żal się robi, że tak wielki piłkarz jakim BYŁ, telepie się po boisku bez sensu i tylko pokrzykuje, co niektórzy uznają za zaletę, bo w końcu motywuję partnerów, nie?
I dlatego nie rozumiem, dlaczego chcesz, zeby po tym co zrobil dla klubu i co klub w duzej mierze dzieki niemu osiagnal, opuscil go jako jeden z pierwszych.
Ponieważ jego odejście zapoczątkowałoby coś nowego w Realu. Kiedy odszedłby Raul, nikt już nie mialby złudzeń, że pewien okres się zakończył i czas zapisywać karty historii futbolu na nowo. Bo wbrew opinii, to Raul jest najbardziej nietykalny z Galaktycznych, a nie Zidane czy Beckham.

Wróć do „Hiszpania”