Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: masacra » 13 lut 2025, 7:43

Sergek pisze:
13 lut 2025, 0:07
niedziele trenerem bedzie... johnny heitinga
I to jest chyba najgorsza konsekwencja tego meczu, bo niewiadomo jak tam drużyna zareaguje bez tych tactical tweaks Arne zza linii bocznej. Chociaz wierzę, że w dobie telefonów komórkowych i wszechobecnego dostępu do internetu managerowie mają sposób żeby w takich sytuacjach komunikować się z drużyną :)

Ciekawe co tam Arne powiedział Oliverowi, że ten zareagował w ten sposób. Bo jeśli rzeczywiście była to czerwona kartka za aggressive handshake to jednak beka.

A co do samego sędziowania to śmiesznie, że jakby nie ten late equaliser to Everton miałby prawdopodobnie też dużo do zarzucenia arbitrowi po tym meczu. Był to po prostu wyjatkowo (no nie wyjątkowo... standardowo hehe) słaby występ i tyle. Nie ma co szukać jakichś wielkich teorii spiskowych albo stawiać się w roli ofiary niesprawiedliwych decyzji pana z gwizdkiem. Poprostu kolejny dzień w biurze z sędziowaniem w Premier League.

A to, że przez całą drugą połowę udało się Liverpoolowi stworzyć pół sytuacji bramkowej (z której strzelili bramkę), no to o to pretensje to mogą mieć tylko do siebie.

E:


Najsmieszniej :D

Ale chyba ci co narzekają na te aptekarskie spalone, mogą czuć się usatysfakcjonowani.

A tu faul na Konate przy tym golu



Jeszcze taka uwaga na koniec. Niewiele można zarzucić Slotowi w jego debiutanckim sezonie ale jeśli cos można, to niepotrzebnie idzie na starcie z arbitrami. Tej wojny jeszcze nikt nie wygrał, a konsekwencje mogą być bardzo nieprzyjemne dla Holendra i Liverpoolu.

I ostatnia rzecz, ktoś kiedyś musi przeanalizować to w jaki sposób traktowany jest Salah przez sędziów w tej lidze. Chyba nie ma drugiego takiego piłkarza, na którym faule byłyby pomijane z taką częstotliwością.

Wróć do „Anglia”