Arszawin spoko gracz, chociaż on akurat więcej asystował niż strzelał. Swój prime miał wtedy gdy miał go cały Zenit, do tego bardzo dobre Euro 2008, gdzie znalazł się w jedenastce turnieju.
Te cztery bramki to było zaskoczenie, bo w sumie nie wiem czy on jeszcze kiedykolwiek dla Arsenalu strzelił więcej niż jednego gola w meczu.



