Przestańcie pierdolić.
Bardzo słaby mecz w w wykonaniu Gaviego, Lewego, Raphinhi i Yamala. O ile Olmo wchodzący za Gaviego to wartość dodana, tak jeśli chodzi o napastników to nie mamy z ławki kim straszyć. Yamal wczoraj robił prawie wszystko źle, Raphina prawie wszystko marnował, a Lewy poza karnym słabiutko. No ale mamy lidera, z przewagi +6 poprzez -7. A mało brakowało żeby Rayo wyrównało w końcówce.



