Nie az tak bardzo inny. Tu jest wieksza roznica miedzy Pekhartem a Gualem/Bialorusinem:
Widac, ze Bialorusin lepiej gra glowa od Hiszpana, ale w calej lidze chyba ciezko byloby znalezc z 5 pilkarzy grajacych gorzej glowa od Guala wiec to zaden wyznacznik. Patrzac na tych Norwegow, co nie udalo im sie podpisac, to i tak Legia szukala kogos zupelnie innego, a na koncu wziela byle kogo bo po prostu bylo ich na niego stac i mieli w pamieci dekoderow dobre wystepy w poprzednim sezonie. Polityka transferowa Legii to jeden wielki bubel, ale licze na dostarczanie podobnej rozrywki latem co by bylo na otarcie szczecinskich lez.
Natomiast jeszcze co do Guala, to ja juz nie wiem co o tym myslec, bo kazdy widzial, ze w Bialymstoku gral dobrze. I kompletnie nie kupuje tu argumentu o presji, on podobnie jak Chodyna, podejmuje kretynskie decyzje na boisku. Moze i taktycznie Feio im potrafi przedstawic wszystko, ale jesli chodzi o budowanie pewnosci siebie, to mam wrazenie, ze tutaj sa pewne bolaczki.



