Z poszukiwania napastnika do Legii zrobiono taki kabaret, ze najlepiej na tym wyszla Stal Mielec. Mysle, ze gdyby przed swietami ktos sie do nich odezwal, to pusciliby go za polowe otrzymanej kwoty, a tak na jaw powychodzilo wszystko, lacznie z tym, ze za Kallmana niby oferowano prawie banke euro, gdize za pol roku konczy mu sie kontrakt...no to i Stal pieknie to zlicytowala.



