Nie jest już młodzieżowcem więc nie ma potrzeby go kisić na ławce skoro i tak nie gra. Zarówno Malczuk jak i, nomen omen, Zarówny w tym sezonie duży zjazd. Przy czym ten pierwszy chyba nie pokazywał nigdy potencjału nawet na I ligę.
Albert bez formy, jakby nieobecny, to wejście pod koniec meczu z Wisłą Płock było kiepskie, przy każdej akcji elektryczny. Zaczynam żałować że nie udało się go spieniężyć zawczasu.


