Raków 1:0 Górnik
Po przecierpianej pierwszej połowie bałam się, że czeka nas wyjątkowo kiepski wieczór, ale na szczęście zachciało się chłopakom grać. Ta druga połowa to wręcz jeden z najlepszych występów Rakowa w ostatnich miesiącach, więc tym bardziej doceniam. Martwi słaba postawa Otieno, który przyzwyczaił nas do dużo lepszych występów. No i ten Rocha... nie chcę wyciągać wniosków na podstawie tak krótkiej obecności na boisku, ale on mi się wydaje strasznie nieporadny, nie nadąża, stoi jak ten kołek w jakimś miejscu totalnie bez kontekstu. Obawiam się, że to kolejna nasza wtopa.


