A mi się wydaje odwrotnie. Arsenal ma w tym sezonie wszystkie problemy świata + przespał okienko i należy spodziewać się że przyszły sezon będzie mocniejszy, zaś w to że City Pepa nie wróci na swój poziom nie wierzę, za rok znowu machną 90+ (zresztą już mieli parę lat temu podobnie 1 sezon kryzysu, wtedy co Liverpool zdobył misia). Co do Liverpoolu to tutaj IMO większość zależy od tego czy Salah przedłuży kontrakt.masacra pisze: ↑22 lut 2025, 17:44Człowiek ma PTSD po latach rywalizacji z Guardiolą. Wydaje się mu, że każda strata punktów, szczególnie w drugiej części sezonu to katastrofa i koniec szans na mistrzostwo. A prawda jest taka, że przed Guardiola (i Kloppem) właśnie tak wyglądała większość sezonów Premier League. Każdy z pretendentów, na każdym etapie sezonu tu i tam się potykał. A jak któraś drużyna złapała formę na +90 pkt to już w styczniu było wiadomo, że ten tytuł wywalczy.
Ten sezon to po prostu powrót do normalności w Premier League i mam szczerą nadzieję, że na stałe.



