moze to byc zwiazane z tym, ze wiekszosc z tych pilkarzy nigdy nie ocierala sie o poziom uprawniajacy do placenia za nich sum, jakie angielskie kluby bezproblemowo placasickstick pisze: ↑22 lut 2025, 18:21A ja bym tutaj rzucił nieco szerszą tezę, choć oczywiście pod dyskusję - w ostatnich kilku latach (i to ładnych kilku latach) poza Haalandem, Palmerem i ewentualnie Diazem WSZSYTKIE ofensywne transfery klubów TOP6 to praktycznie same niewypały albo maksymalnie średnio-wypały. Arsenal sprowadził do ofensywy praktycznie tylko tego mitycznego Havertza o którego poziomie już się wypowiadałeś wiele razy. O transferach City też pisałeś, ofensywne transfery United pozostawmy bez komentarza, Chelsea po wydaniu miliarda z klasowych napastników ma tylko wspominanego Palmera, Liverpool przepalił kupe kasy na Nunezów czy Gakpów, Spurs na Solanków czy Richarlisonów. Ciężko powiedzieć czy to ten kluby tak mocno przestrzelają, czy to liga taka trudna dla napastników (gdzie rywale klubów TOP6 głównie się murują), czy może po prostu żyjemy w czasach nieurodzaju graczy ofensywnych? No ale faktem jest że w ostatnich kilku latach kluby TOP6 wydały MILIARDY EURO na graczy ofensywnych, a ostatecznie w lidze sprawdziło się może 2-3 z nich.
city moze sobie zaplacic za grealisha 115 mln, united za antony'ego 95, a tottenham za solanke 65, ale to dalej bedzie grealish, antony i solanke, a nie zadni wybitni gracze. ich wartosc na transfermarkt w momencie transferow wynosila odpowiednio 65, 35 i 40 mln euro



