Ciekawe jakby to dzisiaj wyglądało gdybyśmy wystawili bramkarza na boisko. Wszystkie trzy bramki na jego konto.
Ale ogólnie słabo dzisiaj, rywal lepszy, lepiej zorganizowany. Co nie znaczy, że nie mogło się lepiej skończyć.
Bartlewicz przez 40 minut ani jednego dobrego zagrania to w nagrodę karnego dostał (też niewiele brakło żeby to bramkarz wyjął). Bez formy chłop.
Zarówny w obliczu kontuzji Greka dupy z ławki nie podnosi, to też wiele mówi.


