Tzn. ja tez rozumiem czemu na mieście kosztuje 40-50zł, a w aptece 80zł. Dlatego, że dołóż do 40zł koszty badań medycznych, VAT, opodatkowanie dochodu, koszt utrzymania apteki itd. Przecież tam samo jest z alko - u sąsiada bimber kosztuje 2 razy taniej niż podobny alkohol w sklepie, dlatego, że nie trzeba spełniać wszystkich wymagań.
Ale tez jestem za depenalizacją marihuany, ale jednocześnie za zdecydowanym zwiększeniem kar za prowadzenie aut pod ich wpływem.



