Wczoraj, po chyba 8 latach wróciłem do Muzeum Powstania Warszawskiego. Chyba zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie niż wtedy. Tym razem spędziłem tam 3,5h i przyznam, że tak porządnie udało mi się 80% muzeum zwiedzić. Po tym czasie byłem już trochę zmęczony i odpuściłem, ale pewnie za parę lat wrócę znowu.
W ogóle to jak byłem pewnie z 30 razy w życiu w Warszawie tak chyba pierwszy raz byłem w centrum, tak żeby pochodzić i pozwiedzać. Wczesniej pamiętam, że byłem przed pałacem prezydenckim czy Grobem Nieznanego Żołnierza, kilka razy było się pod narodowym, na marszach niepodległości, kilka razy z kumplami na turniejach, na meczu Wisły, chwilę pomieszkiwałem na obrzeżach, ale nigdy nie byłem tak, żeby kilka godzin pochodzić i pozwiedzać i w końcu się udało.



