FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 14 kwie 2006, 22:29

girlfromipanema pisze:a pozatym zniszczył ładny mit, że gracze Barcy nie grają dla kasy- choć niektórzy do tej pory wierzyli, że taki zespół istnieje
:shock:
Kto w to wierzyl? Pokaz mi, bo nie wiem czy kpisz czy naprawde tak uwazasz? To dlaczego oni tam graja? Z milosci do Katalonii? Oleguer moze, a reszta? Tak. Na pewno. Oni nie graja dla pieniedzy. Oni graja dla barw i czegos, co jeszcze kilka lat temu bylo dla nich zupelnie nieistotne . Tak, zrobmy z nich nieskazitelnych i krysztalowych herosow. Tak. Dalej, dalej! :roll:

girlfromipanema pisze:ale nie przyrównuję go po tej sytuacji do Beckhama czy kogoś w tym stylu.
Czyli Ronaldinho. Nie wiem czy wiesz, ale to on aktualnie jest najbardziej marketingowym pilkarzem swiata.
Uprzedzajac napinke - wcale go za to nie potepiam. To jest ich prawo, ze "sie sprzedaja" - oczywiscie uzywajac duzego skrotu myslowego ;) Sa slawni, moga zarobic kase, wiec zarabiaja. Wiadomo, ze to jest ich zawod i z tego zyja. A jezeli jest okazja zdobyc wiecej - to czemu nie?
girlfromipanema pisze:jednak w sumie go rozumiem. może chcieć odpocząć od hiszpańskich boisk, może chcieć zarobić kasę, może mu zależeć na tej szkółce w Kamerunie. wracając oczywiście do tej kasy- przynajmniej nie bajeruje, że zależy mu na czymś innym, zawsze mówił, że to dla niego ważne. wydaje się, że patrzy na pieniądze wiecznie, choćby nie wiem ile ich miał, przez pryzmat fatalnej sytuacji w Kamerunie...
Piekne tlumaczenie Eto'o. Takie - "chcialabym a sie boje", takie - "skrytykowalabym go, ale nie wypada, bo to przeciez pilkarz Barcy, co innego gdyby tak zrobil np. Ronaldo, no to wtedy dawaaaaj na niego" :? Szukanie argumentow na sile czesto nie jest oplacalne, bo mozna osiagnac odwrotny efekt :roll: Ehhhh...

Wróć do „Hiszpania”