FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 15 kwie 2006, 11:14

Kilka zdań o meczu.

Zgodnie z przewidywaniami mecz bez historii. Zero emocji w zasadzie, ale wynik dobry. Pierwsze 20 minut bardzo dobre. Po strzeleniu gola automatycznie piłkarze Barcy zwolnili obroty co pewnie było zaleceniem trenera. Mieli osiągnąć korzystny rezultat minimalnym nakładem siły i to się udało. Bramka Eto'o wspaniała. Świetne przyjęcie piłki, zwód i strzał. Idealnie wykonane. Ogólnie Sami prezentuje się już bardzo dobrze. Forma wróciła w odpowiednim momencie. Deco bywał irytujący, ale ogólnie grał swoje. Bez szału, ale nie ma też co narzekać. Iniesta ponownie kapitalne zawody. Jeden z najlepszych na boisku. Edmilson po kontuzji bardzo przeciętnie, ale z Milanem i tak jeżeli zagra to na dm-ie a nie obronie co stanowi dużą różnicę. Giuly bardzo dobrze. Widać, że się stara. Chyba poprawił nawet przyjęci piłki :wink: Niestety nie udało się zakończyć meczu bez kontuzji :? Henka ['] Szkoda mi go cholernie i to jest duża strata w kontekscie meczu z Milanem. Ezquerro też długo nie pograł, ale to pewnie nic groźnego. Dużo bardziej bałem się kiedy leżał Puyol. To by było przegięcie. Oleguer znowu bardzo dobrze i można śmiało powiedzieć, że jest obecnie w czołówce obrońców La Liga, ale malkontenci i reszta uprzedzonych do Uli będzie się z tego śmiać. Mieliśmy za to możliwość obserwowania Maxiego Lopeza i to chyba wzbudziło największe emocje bo już widzę podzielone zdania :lol:

Przez 60 minut pokazał, że jest za słaby i tyle. Cechy wolicjonalne to za mało na Barcelonę. Starał się, ale zbyt wiele to mu nie wychodziło raczej. Szkoda, że sędzia nie uznał jego prawidłowo zdobytej bramki. Miał też jeszcze jedną niezłą okazję i tyle. Szkoda, że nie potrafi przyjąć i oddać piłki. Bez takich podstawowych umiejętności to nie wiem o czym on marzy. Wymowny był obrazek kiedy Mister przy linii bocznej instruował go, aby starał się przyjmować piłkę lepiej :angry2: Mam nadzieję, że na San Siro go nie zobaczymy (Maxiego oczywiście).

Chyba tyle bo dzisiaj w tragicznej formie jestem po wczorajszym [']

Wróć do „Hiszpania”