Tyle się mówi o Iraoli, a tymczasem Silva ze swoim Fulham z kolejnym zwycięstwem. Drużyna pełna odpadów i kilka niespełnionych talentów, jest bardzo niedocenianą ekipą, wielka robota Portugalczyka pracując w takich warunkach i robić tak dobre wyniki.
Czekam z niecierpliwością aż zgłosi się po niego lepszy klub, trener warty ryzyka.



