To problem większości miast, pewnie poza Warszawą czy Krakowem. Szczecin w 25 lat zjechał z 420 tys na jakieś 390 aktualnie, choć to też fakt że rozbudowują się sąsiednie gminy i tam ludzie się osiedlają. Ale taka Łódź to dopiero ma problem, im spadło z 854 tys na 648.



