Ot, wymyślił. I komu je przypisać?
Pewnie Mogiel wziął pod uwagę skuteczność poszczególnych drużyn w meczach u siebie, na wyjazdach i historię wyników z poszczególnymi rywalami w meczach bezpośrednich, a nie tylko czysto matematyczne szanse uwzględniając tylko możliwe do zdobycia punkty.



