Widziałem ostatnio ranking, że Częstochowa jest na pierwszym miejscu w kategorii najmniej "szczęśliwych" miast. Odczuwasz to jako mieszkanka? Co na to wpływa z perspektywy mieszkańca, który jak rozumiem mieszka tam od urodzenia? Nigdy nie byłem, ale zawsze kojarzyła mi się z fajnym miastem.
Myślę też, że piłkarza nie ma co oceniać pod tym samym kątem co zwykłego obywatela. Piłkarz nie będzie patrzył na bezrobocie, wyspecjalizowane miejsca pracy, czy inne długofalowe kwestie jak dobre szkolnictwo publiczne. Większość przyjeżdża z zamiarem rozegrania kilku sezonów, ma już zapewnioną pracę, a nawet jeśli ma dzieci, to przy takich zarobkach znajdzie się dobra szkoła niemal w każdym dużym mieście.
Śmiem twierdzić, że jeżeli którykolwiek z nich poza wielkością kontraktu będzie się rozglądał za czymś, to będą to atrakcje: kluby, parki, natura, galerie, itd. Kolejna kwestia, że nie wszyscy lubią ogromne miasta i taka mniejsza klimatyczna Częstochowa może im zapewnić wszystko co potrzebne, a unikną nieprzyjemności związanych z tymi największymi miastami.
Sponsorzy natomiast w dużej mierze opierają się na transmisjach, przynajmniej ci główni (koszulki, bandy), więc im może nie tyle obojętne, ale będą woleli często oglądany, będący na topie, dobrze zarządzany i grający w europejskich pucharach Raków z "umierającej" Częstochowy, niż walczącą na zapleczu Wisłę z kwitnącego Krakowa, która jeszcze niedawno była zarządzana przez bandytów i mocno straciła na wiarygodności.



