Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18639
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: Kluchman » 25 kwie 2025, 16:32

Może zaraz wpadnie tu jakiś Cement i powie, że nie umiem czytać ze zrozumieniem i nie znam się na naukach Pana Jezusa (to akurat prawda). Ale jednak uwielbiam jak "wartościami chrześcijańskimi" nazywa się to, co w istocie nimi nie jest, czyli ksenofobia i stawianie na piedestale rodziny (jest ważna, ale nie ponad wszystko) oraz osób z tego samego kręgu kulturowego. Ba, to nawet nie jest wypaczenie, to zaprzeczenie wartościom chrześcijańskim, które chętnie powtarzają prawicowi politycy (nie tylko w Polsce, pan Vance już się też tym wygłupił). A forumek powtarza.

Jakieś tam cytaty ze świętej księgi dla przykładu.
Święty Mateusz pisze: 2535 Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; 36 byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie". 37 Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? 38 Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? 39 Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?" 40 A Król im odpowie: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Święty Mateusz pisze:1248 Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» 49 I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. 50 Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».
Święty Łukasz pisze:Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim. Kto nie dźwiga krzyża swojego, a idzie za mną, nie może być uczniem moim.
Ogólnie takie postawy jak "rodzina jest najważniejsza" i niechęć do obcych to tendencje zupełnie naturalne dla człowieka. Nie jakieś tam wartości. Chrześcijaństwo miało nauczać czegoś innego, ale coś mu się nie udało. Może Pan Jezus był zbyt "lewicowy". ;)

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”