Koncówka - Rafałek zaczyna krzyczeć, po czym obrażony odchodzi. Jak prezydentem, ma zostać ktoś, kto tak łatwo daje sie sprowokować mimo pracy całego sztabu i psychologów. Jak on ma jeździć po świecie i spotykać się z innymi przywódcami, nie wszyscy go będą klepać po pupie. Braun gada w zasadzie te same hasła co zawsze, a ten się dał sprowokować jak dziecko.
edit. już lepszy drewniany Nawrocki, on się nauczył klepać te same formułki do granic absurdu, ale chociaż ma stoiski spokój i gadałby to samo niezależnie kogo by przed nim postawili.



