Ja też nie rozumiem, za co tu nazywać Stana przekotem. Doskonale wiedział, co powie Maciak, bo już na dwóch debatach do tego Putina się ogłosił, chciał po prostu zrobić show, żeby się o tym gadało, a nie żadne tam niezgody na takie poglądy.
Zaprosił typa, kazał mu jechać 200 km w jedną stronę, żeby po wyjść po minucie wywiadu (jeszcze nie tyle przerwał dyskusję, co wyszedł sobie, zostawiając zdezorientowanego gościa samego). Słabe, upokarzające zachowanie.
I nie, żebym tu jakoś płakał za tym Maciakiem, ale zwyczajnie nie przystoi. Nawet jeśli gardzimy poglądami takiego Maciaka lub nawet nim samym - nie ma co schodzić do tego poziomu. Nie uważasz, żeby był godny, żeby prezentować jego poglądy, to po prostu go nie zapraszaj, a nie że sobie taką szopkę urządzasz.
Z takiego ludzkiego punktu widzenia - słabizna. Pod kątem tzw. debaty publicznej - słabizna. No żałosne, panie Stanowski, żałosne.



