Oczywiście, żę Stanowski to pozew ale do tej pory uważałem, że w ostatnich kilku latach robił fajną robotę, a przed tymi wyborami to już w ogóle uważałem, że wymyslił zajebistą rzecz, żeby z każdym na luzie pogadać. No i wczoraj wszystko jak krew w piach. No cóż, pooglądam pewnie do końca wszystkich kandydatów, ale bardzo dużo u mnie stracił.
TEraz nie powinien mieć pretensji, że go nie zaproszą np. do Polsatu na debatę.



