ja pod tym wzgledem mam szczęście. Lubie psy, ale jednak dużo obowiązków, a z moim stylem życia nie ma szans aby miał swojego. Ale przy pracy zdalnej często pracuje sobie od rodziców, którzy mają fajnego psa. Siostra czasami oddaje mi swojego pod opiekę jak wyjezdza. A teraz jak zacząłem nową pracę 1 kwietnia to chłopak pracujący przy biurku prawie obok mojego przychodzi regularnie z psem. Który nie tylko jest przeuroczy, ale też aportuje, oddaje piłkę, zna kilka sztuczek i w dowolnym momencie można się właściwie z nim pobawić
Tylko później jak trzeba wrócić do pracy to siedzi smutny i nie rozumie dlaczego już mu piłki nie rzucam.

Same korzyści z posiadania psów, a żadnych obowiązków ani kosztów



