Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 03 maja 2025, 9:54

Przema pisze:
03 maja 2025, 8:44
Do pierwszego zdarzenia ;)

Parę lat temu baba autem tak mi wyjechała, że razem z rowerem wylądowałem na masce, przy stosunkowo niskiej prędkości mojej i tak bolało konkret, wolę nie wiedzieć co by było bez kasku.
U nas w zeszłym roku była sytuacja z dziewczynką na hulajnodze i kobietą na rowerze. Dziewczynka po przejechaniu 20 metrów zorientowała się, że zostawiła kask w sklepie, więc po niego zawróciła. Baba jadąca rowerem tak ją stratowała, że dziecku wylewała się krew z uszu, przez parę dni leżała w szpitalu, nie widziała i nie mówiła, a potem z dnia na dzień jak nowa. Jak się potem na jakimś spotkaniu przedkomunijnym widzieliśmy, byłam w szoku, że po czymś takim można tak szybko dojść do siebie.

No ale konkluzja jest taka, że czasem wystarczy chwila nieuwagi, żeby doszło do dramatu.

Zresztą, sama jestem jeszcze w lekkim szoku po tym:



Chłop nas minął parę sekund wcześniej. Z daleka widziałam, że pojebany, więc odsunęłam Zośkę najdalej, jak się dało, a ten za chwilę się rozwalił. Równie dobrze mógł wylądować na nas, bo aż go podrzuciło, kiedy nas mijał. I to jest moment. Wychodzisz na zwykły spacer i możesz nie wrócić.

Wróć do „Hyde Park”