Nie no. Znaczenie ma. Giertych to wszechpolak i Czarnek w wersji 1.0 z domieszką Brauna. To, że próbuje się przemalować na demokratę (za zgodą Tuska, w imię zasady "wróg mojego wroga moim przyjacielem"), nie powinno zasadniczo zmieniać jego odbioru. Trudno traktować go poważnie.



