Nom. Przy Tusku jak żadnym innym polityku w tym kraju (chociaż Trzaskowski się mocno do niego zbliżył w tej kampanii) obowiązuje jedna zasada - kto mu wierzy, sam sobie szkodzi.
Ten człowiek w swojej politycznej karierze już miał chyba wszystkie możliwe poglądy. Od konserwatywnego-liberala (taki Korwin w wersji light), poprzez socjaldemokrate, zielonego chadeka, gorliwego katolika, antyklerykala i teraz nacjonalistę gospodarczego. Wszystko w zależności od tego co akurat bylo mu potrzebne do kontynuowania kariery politycznej. Pan - "ja wam wszystko zaśpiewam".
Tzw człowiek bez właściwości.



