Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: Kluchman » 03 maja 2025, 13:15

masacra pisze:
03 maja 2025, 12:47
Ale pięknie panowie @Chlopaczek i @Kluchmanweszli w ten rozpaczliwy spin próbujący uczynić cnotę z bycia zwykła polityczna chorągiewka.
Mylisz pojęcia. Ja mówię (i jak sądzę z jego posta Chlopaczek też) o zmianie poglądów w długim okresie, a nie byciu "polityczną chorągiewką". I tak też rozumiałem odniesienie się do Senyszyn, która nie zmienia poglądów - że nie zmieniła ich od 20 lat, a nie od wczoraj.

15 lat temu było mi bardzo blisko do poglądów szkół ekonomicznych, na których wyrastają liberalne środowiska, które w Polsce mogą się utożsamiać z Korwinem czy Mentzenem. Ale minęło te 15 lat, trochę więcej przeżyłem, trochę więcej doświadczyłem w swoim życiu zawodowym, trochę się dokształciłem. I już się z tymi poglądami nie utożsamiam. I tak samo jest w przypadku ocieplenia klimatu, które wymieniłeś jako coś fundamentalnego dla światopoglądu i niezmiennego. Trudno o mniej trafny przykład. Tu też 15 lat temu byłem sceptykiem. A potem się dokształciłem, czytając książki i artykuły naukowe na ten temat, zamiast uważać, że wiem lepiej, bo w filmie na YouTube mówili, że to spisek. Krzyże są kwestią wiary w bajki, to kwestia tego, czy chcesz akceptować fakty. Zupełne przeciwieństwo, co nie zmienia tego, że opinie na temat sposobów, jak tym kryzysem klimatycznym zarządzać też mogą się zmieniać w obliczu zmieniającej się sytuacji, nowych faktów, nowych technologii i opinii. Nie wyobrażam sobie, by to mogło być jak krzyż. Nie uważam też, by opinia na temat praw osób LGBT była czymś tak fundamentalnym, by nie mogła się zmienić. Ktoś może mieć poglądy typu "homoś hahaha", a 10 lat później zrozumieć, że jednak nic mu się nie stanie, jak dwaj sympatyczni panowie będą sobie mogli zalegalizować związek czy nawet adoptować dziecko z domu dziecka i temu dziecku raczej nie stanie się od tego krzywda - a może nawet byt i perspektywy się poprawią. Jeśli uważasz takie rzeczy za fundament swojego światopoglądu, które absolutnie nie mogą podlegać zmianom, to w sumie jest to trochę smutne.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”