Chyba kluczowe jest to co tutaj napisałeś.Kluchman pisze: ↑03 maja 2025, 14:05Europa chce stawiać na nowoczesne technologie. Pewnie nie idzie jej idealnie, pewnie jest to trudne, ale stawianie na innowacyjność, badania i rozwój to jedyny kierunek we współczesnym świecie. To, że w dziedzinie tak zwanych wysokich technologii Europa mocno odstaje od USA i Chin to dużo większy problem niż przenoszenie prostej produkcji za granicę.
Europa chce stawiać na innowacyjność i szeroko pojęte technologie niskoemisyjne nie będąc na to przygotowanym. Winduje różnego rodzaju normy, sztucznie regulując wiele kwestii. Nie wiem jak to jest do końca np. z pompami ciepła/ fotowoltaiką, ale z tego co wiem od znajomych, to ekonomicznie wcale to nie jest tanie żródło energii, nie wspominając już o kosztach takiej pompy, które są bardzo wysokie. Bez ogromnego dofinansowania od państwa/ UE ogromna ilość ludzi zwyczajnie nie ma szans na tego rodzaju rozwiązanie.
Ja zawodowo zahaczam o branże stali. Opisze w ogromnym skrócie jak to wygląda - UE powoli, bo powoli, ale chce wykończyć produkcje stali z wielkich pieców. Teraz jest moda na elektryczne piece łukowe ( które nie są zeroemisyjne - jak to się ma do 2050 i zeroemisyjnej Europy ?), potrzeba bardzo dużej ilości energii do tego rodzaju produkcji co samo w sobie jest problematyczne. Były też bajki o zielonej stali produkowanej przy pomocy wodoru. Jest fabryka zdaje sie w Szwecji, uruchomili najpierw jakiś pilotażowy projekt, niedawno już normalną produkcję, tylko to są absolutnie śladowe ilości stali jaki potrzebuje rynek. Niemiecki Thyssenkrupp - największy producent stali w Europie- tez chciał przechodzić na wodór i inne tego rodzaju opowieści, dostali na to nawet potężne dofinansowanie z UE. Teraz jest problem, bo okazuje się, że to nie opłaca się finansowo, a technologicznie najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy i jeszcze długo nie będziemy na to gotowi. Więc co robi Europa? Sprowadza ogromną ilośc brudnej stali z Chin. Czy to ma sens i jest zgodne z tym co głosi Unia - niech każdy sobie sam odpowie. Moim skromnym zdanie absolutna hipokryzja elit UE.
Podałem ten przykład, bo moim zdaniem fajnie odnosi się do tego co napisałeś, może nie wprost, może nie do końca to było Twoim celem, ale jednak. A mianowicie.
Europa chce być innowacyjna, ciągle o tym mówi, w zasadzie od X lat zapowiadali te wszystkie ETSy, obostrzenia, normy i miliony regulacji, i jednocześnie kompletnie nie jest gotowa, aby temu wszystkiemu sprostać. Jeśli chodzi o nowe technologie, innowacyjność jesteśmy daleko z tyłu za Chinami i USA, co gorsza wszystko wskazuje, że ta przepaść będzie się dalej powiększać. Z pewnością w stosunku do Chin, do USA nie wiem, bo nie śledze tego tematu dokładnie. Co zabawne USA i Chiny będąc technologicznie na wielu płaszczyznach zdecydowanie bardziej zaawansowane od nas, wcale nie obrażają się na węgiel, Chiny wręcz dalej bardzo lubią się z węglem. Moim zdaniem to jest właśnie mądrość.
Europa nie jest gotowa na tempo zmian, na daty, które sobie narzuciła. To już dzisiaj w 2025 roku widać. Zapłaci za to wszystko obywatel, więc nie wystarczy ,, otworzyć głowe".



